the one on the network (woitiki) wrote,
the one on the network
woitiki

New York, last day...

Wlasciwie to jutro bedzie ostatni dzien. Dzis jest 11 dzien mojego pobytu w Nowym Jorku. Jestem przeziebiony, zakatarzony, gardlo i glowa mnie boli. Nie dobrze. Zwlaszca, ze jutro wsiadam do samolotu. Biore jakies amerykanskie tabletki. Moze pomoga do jutra cos.
Wczoraj wczesnie wrocilem z Sylwestra. Bylo bardzo wesolo... Jedak szybko sie upilem i stwierdzilem, ze chce do domu. Taksowka i na Astorie. Jakos w nocy jeszcze jadlem jakas kanapke, pilem kawe.. gdzies tutaj u mnie w dzielnicy.
Wstalem o 8 rano, nie bylo nic w domu do picia. Poszedlem do po sztyft do nosa, chusteczki do nosa. Potem kawa w Dunkin.

Dunkin Donuts Dunkin Donuts



A nastepnie kupilem wode, cole. Padalo. Ladnie bylo za oknem jak siedzialem w Dunkinie.

Astoria Astoria


Potem do domu, posprztalismy, i sie polozylem. Spalem chyba do 15, potem przyszedl znajomy R i poszlismy cos zjesc do greckiej restauracji... i znowu do domu i drzemka....
Teraz tabletki, cos do picia... i tyle. Jutro pakowanie sie. Zawiezienie kluczy do Roberta do pracy... i potem jazda na lotnisko.
  • Post a new comment

    Error

    default userpic

    Your IP address will be recorded 

  • 0 comments